Stowarzyszenie Literacko Muzyczne Ballada
Shadow

Wywiad z Andrzejem Ballo – poetą, scenarzystą i autorem sztuk teatralnych

Andrzej Ballo


Żeby być poetą trzeba być co najmniej homo erectus, choć nie lubię pisać wierszy jak jestem zbyt wyprostowany. Nie schylam się także, przynajmniej publicznie, zbyt dużo homoseksualistów jest w naszym środowisku artystycznym. Żeby być poetą najlepiej byłoby się nim urodzić. Takie rzeczy zdarzają się, nawet w najlepszych rodzinach. Żeby być poetą trzeba mieć też jakiś zasób życiowych doświadczeń. Zwłaszcza jakieś potknięcia, alkoholizm, ze trzy rozwody, kilka wyroków sądowych, długi itp. Warto też, ale nie jest to obligatoryjne, nie być analfabetą.” Poeta to byt litery” pisał Fiodor Dostojewski.

Człowiek jest istotą płciową i płeć dominuje wszystkie dziedziny jego życia, również poezję. Czy podział na poezję kobiecą i męską jest znaczący?

Moją ulubioną żeńską poetką jest rudowłosa amerykanka Edna Millay. Cenię ją za ekspresję zarówno w wierszach jak i w życiu osobistym. Wyróżniłbym też Elisabeth Bishop, Nelly Sachs i naszą Szymborską. Nie lubię poetek przewrażliwionych, zapłakanych i uduchowionych jak Opus Dei. Żeńska poezja jest chyba zbyt hieratyczna. Kobiety przesadzają z patosem. Podobnie zresztą jak z aromatami do ciast. Z kolei męska poezja dzieli się też na żeńską i męską. Oczywiście męski był Walt Whitman. Ten człowiek chyba urodził się już z brodą. Verlaine i Rimbaud byli natomiast bardziej żeńscy a raczej damscy. Właściwie nie wiem czym różni się i czy nawet istnieje poezja żeńska i męska ponieważ nigdy nie próbowałem pisać w spódnicy.

Czy istnieje poezja, która jest dla wszystkich?

Nie bardzo rozumiem pytania. Ale chętnie sprzedam swój najnowszy tomik „Lubię to” tym , którzy się nad tym zastanawiają. Poezja podobnie jak seks jest dla wszystkich, nawet dla tych którzy żyją w celibacie.

Czy pisania poezji można się nauczyć?

Gdyby z pisaniem poezji byłoby tak jak z jazdą na rowerze to literackiego Nobla rozdawano by w kilkunastu kategoriach wiekowych i wagowych. Zdecydowanie nie można się tego nauczyć, ale w poezji łatwiej na przykład o plagiat niż w malarstwie. Spotkałem się z takim praktykami nawet w stosunku do moich wierszy. Ktoś zmienił kilka słów i wersyfikację i podpisał się swoim imieniem i nazwiskiem.

W jaki sposób doskonalić warsztat?

Sławomir Mrożek zapytany niedawno dlaczego obecnie nie pisze odpowiedział- „żeby pisać trzeba czytać, a ja ze względów zdrowotnych nie czytam, więc nie piszę”. Czytam bardzo dużo , kilka książek tygodniowo, różnych, poetyckich oczywiście też. Często powtarzam- „Literatura jest bardzo prosta, wystarczy usiąść i ją napisać”. Zapominam dodać- „o ile ją ma się w sobie”. Człowiek, który chce poważnie zajmować się poezją powinien być w miarę biegły w tej materii czyli np. odróżniać tercynę od wolnego wiersza i Villona od Poświatowskiej.

Przeczytaj również  Józef Baran - Krótka historia długiej przyjaźni z obywatelem ziemskim Adamem Ziemianinem

Czego unikać w poezji?

Przesady. Tak jak we wszystkim. Nie znoszę poetyckiej nadwagi. Ornamentyki i zbytecznej metaforyki, za którą bardzo często nic się nie kryje. Na niczym tak łatwo nie zalega kurz jak na metaforach. Jestem realistą. Nie, nie jest to potoczny weredyzm czy literacki weryzm. Może dlatego uwielbiam włoski neorealizm.

Czy portale literackie to dobry sposób na szlifowanie warsztatu?

Onegdaj pisałem pod pseudonimem na pewnym literackim portalu. Nieźle oceniano moje wiersze, ale wyrzucono mnie za nadużywanie wulgaryzmów. Na portalach literackich jest tyle samo krytyków literackich co piszących, w dodatku także pod pseudonimami. Na szczęście znajomość poezji czy też literatury posiada niewielki odsetek użytkowników takich portali. Lepiej szlifować swój warsztat w bibliotece albo przy barze.

Zalety dobrego wiersza. Co znaczy napisać dobry wiersz?

Najpierw trzeba go przeżyć. Wyssany z palca może być serial telewizyjny ale nie dobry wiersz. Ja czekam aż wiersz dojrzeje w przestrzeni wokół i we mnie. Potem go tylko zapisuję. To akurat najprostszy element poezji. Myślę, że warto też mieć swój ( spójny i wypracowany) wgląd i ogląd świata i człowieka. Podkreślam swój, jakikolwiek byłby prymitywny byleby własny.

Czy XXI wieku poetek/ poetów jest wystarczająco dużo?

Nie liczyłem. Boję się ,ze mógłbym przy tym zasnąć. Śpiewać czy pisać każdy może. Ważne żeby mieć coś do przekazania. Niekoniecznie muszą to być wiersze ale warto uważać aby nie zrobić z siebie idioty.

Najlepszy czas na debiut?

Debiutowałem dość pózno. Świadomość musi zgrać się z czasem. Poezja to nie boksowanie jak pisała Szymborska. Tu nie ma gdzie i dokąd się śpieszyć.

Jak wydać książkę poetycką?

Większość wydawców , zwłaszcza tych nobliwych zapewne nie odpisze na Wasze propozycje wydawnicze. Podobnież redaktorzy prasy literackiej. Poszukajcie w swoich rodzinach wujków wykładających literaturę na uczelniach lub ciocie pracujące w wydawnictwach. Możecie startować także w konkursach literackich ,przy okazji zgarniecie kilka groszy na wódkę a Wawrzyn Literacki Wójta Gminy posłuży wam za popielniczkę. Nie do końca tu drwię. Ja zaczynałem od rekomendacji znanych literatów. Nazwiska czasami bardziej przemawiają do wydawców niż wiersze. Można też wiersze wydać własnym sumptem. Przykro mi to konstatować ale większość współczesnych wydawców to żądni zysków ignoranci. Wybaczcie cynizm ale nie mogłem się powstrzymać.

Jak radzić sobie z nieprzychylnymi recenzjami?

Nie czytać. Ale jak dziesięć osób mówi Ci ,że masz ogon to na wszelki wypadek warto się obejrzeć. Zależy kto recenzuje ? Jeżeli dzielnicowy to proszę „to” wyrzucić do kosza.

Przeczytaj również  Józef Baran - Krótka historia długiej przyjaźni z obywatelem ziemskim Adamem Ziemianinem

Co czytać i kogo? Jak brzmią nazwiska, tytuły książek, których nie wolno nam pominąć?

Zaczynałem od Horacego, Cycerona i Owidiusza. Reszta potoczy się niejako sama o ile się pojawi się jakaś poznawcza potrzeba. Jeżeli nie, zawsze można zmienić zainteresowania np. na kłusownictwo lub na biurokratyzm, zresztą to jedno i to samo.

Wena, natchnienie, czy te pojęcia jeszcze funkcjonują?

Codziennie pijam ze źródła Hipokrene kilka mocnych kaw. Ale rzeczywiście bywają okoliczności sprzyjające pisaniu wierszy np. miłość. Nie polecam jednakże zakochiwania się po to aby o tym napisać. To może skończyć się alimentami.

Co to takiego ta szczerość w poezji i czy komuś jest jeszcze potrzebna?

Literatura (zresztą cała prawdziwa sztuka) polega na szczerości i odwadze. Nawet jeżeli generuje fikcję. Poeta nieszczery i tchórzliwy może być co najwyżej rzemieślnikiem.

Konkursy literackie. Jakie, gdzie i dlaczego warto brać w nich udział? A może nie warto?

Nigdy nie brałem udziału. Są bardziej humanitarne sposoby zarobienia kilku groszy i zyskania powiatowego rozgłosu. Konkursy zazwyczaj są dla organizatorów. Dla nich liczy się przede wszystkim inicjatywa. Co innego jak wydawnictwo zgłosi tomik do konkursu czy jakiejś nagrody.

Czy warto słuchać profesjonalistów?

Jak najbardziej. Choć trudno powiedzieć któż w poezji jest profesjonalistą. Warto słuchać samego siebie. Przede wszystkim.

Podsumowanie, czyli kilka konkretnych rad dla debiutującego w pigułce:

Właściwe powinienem przytoczyć wiersz Charlesa Bukowskiego „ Jak zostać wielkim pisarzem”. Nie znoszę udzielać rad, jest w tym coś groteskowego. Po prostu wystarczy żyć a niech poezja będzie tego przejawem.

Dokończ zdanie: Wybitni poeci to…

Eugenio Montale, Philip Larkin, Brian Patten, Salvatore Quasimodo, Jorgos Seferis, Georg Trakl i Czesi- Jaroslav Seifert i Frantisek Halas. Z polskich poetów to – Zbigniew Herbert, Józef Czechowicz i Wisława Szymborska. Zresztą musiałbym wymienić w tym miejscu co najmniej kilkadziesiąt nazwisk.

Wybierz jeden z ulubionych wierszy, ale nie swojego autorstwa (tutaj proszę o tekst i autora):

Philip Larkin
„Obecność usprawiedliwiona”

Głos autorytatywnej trąbki każe zajrzeć
Przez oświetloną szybę do środka, gdzie gęstwa
Dwudziestoparoletnich par, z twarzą przy twarzy
Czerwonej od gorąca i pełnej przejęcia,
Kołuje po parkiecie w solenny takt szczęścia.
– Przynajmniej tak przypuszczam, odgadując dym,
Pot, dotyk dziewcząt. Czemu tkwić tutaj, na zewnątrz?
Chociaż – czemu tam, z nimi? Seks, owszem, lecz czym
Jest seks? Myśl, że szczęście osiąga się jedną
Tylko metodą, tworząc parę – to na pewno
Nieścisłość, w każdym razie mnie się tak wydaje.
Mnie wzywa ten wysoki, nietaktowny dzwon
(Alias Sztuka), którego szorstki dźwięk obstaje
Przy tym, że jestem niepowtarzalny jak on.
Przemawia; słyszę; inni mogą jego ton
Też słyszeć, lecz nie za mnie, tak jak ja nie za nich;
Tak samo z szczęściem. Zatem ja na boku wierzę
W swoje, a oni – w tłumie – w swoje rozwiązanie.
I każdemu z tym dobrze w jednakowej mierze,
Jeśli się co do siebie nie myli. Lub nie łże.

Przeczytaj również  Józef Baran - Krótka historia długiej przyjaźni z obywatelem ziemskim Adamem Ziemianinem

Przełożył
Stanisław Barańczak

Dlaczego właśnie ten?

Wiersz ten jest jednocześnie i komentarzem i przedstawieniem. Larkin nie popada do końca ani w cynizm ani w rozpacz. Intrygujący zapis tego co postrzega. Trafniej nie można.

Nota biograficzna

Andrzej Ballo – poeta, autor kilku zbiorów poetyckich, scenarzysta i autor sztuk teatralnych.  Współpracuje m.in. z Andrzejem Saramonowiczem, Piotrem Szwedesem, Agnieszką Wielgosz. Jest autorem tekstów piosenek (pisał m.in. dla Michała Wiśniewskiego, Macieja Łyszkiewicza), tworzy teksty kabaretowe, opowiadania, felietony itp. Publikował w prasie literackiej min. Pogranicza, Migotania i przejaśnienia, Variart. Członek Związku Literatów Polskich.

Wiersze. Bibliografia:

Anonse i przepowiednie (2010)
Wiersze algebraiczne (2011)
Wiersze napisane  (2011)
Niebawem (2012)
Wierszem (2012)
Lubię to ! (2013)

Jeśli ktoś szuka liryzmu w tej poezji, to go… znajdzie.
Jak perłę na śmietnisku, przysypaną stosem sarkazmu oraz ironii.
Zatrzyma się, pomyśli i zazwyczaj wzruszy.
Ballo nieudolnie maskuje swoją wrażliwość cynizmem.

Janusz L. Wiśniewski – naukowiec, pisarz, autor m.in. książek „Samotność w sieci” oraz „Na fejsie z moim synem”

Andrzej Ballo reprezentuje wszystko co najlepsze w przestrzeni intelektualno-duchowej, którą zwykło się nazywać staromodnym już dziś – niestety – określeniem: wrażliwy twardziel. Jego twórczość lokuję na tej samej półce co wiersze Charlesa Bukowskiego, tuż obok powieści Ernesta Hemingwaya i Marka Hłaski. Że nie jest to porównanie na wyrost, zechce mi z pewnością przyznać każdy, kto zajrzy do zbioru jego wierszy. Jest w nich namysł i delikatność, ironia i wzruszenie, moc i szczerość, których próżno szukać gdzie indziej.

Andrzej Saramonowicz  – scenarzysta, reżyser, dramaturg

Wiersze Andrzeja przykuły moją uwagę swoją głębią. Mają drugie i trzecie dno…
Język którego używa bywa szorstki, lecz w tym wypadku to zaleta. Mowa jakby potoczna, podniesiona do wyższej rangi znaczeń… Zawsze czytam z zainteresowaniem i ciągle mnie zaskakuje swoim widzeniem rzeczywistości pokazanej minimalistycznie i jakże trafnie.

Grzegorz Skawiński – kompozytor, wokalista, autor tekstów